Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty
08:42
"Chodząca katastrofa" Jamie McGuire
Chodząca katastrofa
Autor: Jamie McGuire
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Anna Esden-Tempska
Autor: Jamie McGuire
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Anna Esden-Tempska
Tytuł oryginalny: Walking Disaster
Data wydania: 5. sierpnia.2015r
Ilość stron: 496
Ilość stron: 496
Kategoria: New adult, romans
Czy ta sama historia, może być za razem inna?
Oczywiście, że tak w szczególności jeżeli chodzi o Travisa
Madoxa.
" Chodząca katastrofa" to ta sama historia, co w
poprzedniej części, tym razem przedstawiona z punktu widzenia mężczyzny.
Przybliżmy odrobinę fabułę, Travis to młody chłopak, bierze
udział w nielegalnych walkach, nie myśli o stabilizacji, woli życie wolnego
strzelca. Kiedy jedna poznaje Abby, jego priorytety się zmieniają, chce być dla
niej dobry, chce być jej oddany, odnalazł w końcu swoje miejsce na ziemi i jest ono
przy Abby. Dziewczyna, która wiele w życiu przeszła. Ucieka od skażonego
środowiska, aby zapomnieć. Poznaje Travisa, jest On wszystkim tym od czego
bohaterka stara się uciec, a mimo to jakaś niewyjaśniona siła ciągnie ich do
siebie.
Myślę, że jeżeli przeczytał ktoś "piękną
katastrofę", to i ta część przypadnie mu do gustu. Książka rzuca nowe
światło na niektóre wydarzenia, nie jest to nic czego moglibyśmy się nie
domyśleć w pierwszej części, ale zawsze lepiej jest wiedzieć niż się domyślać.
Jestem zdziwiona tym, że nie przeszkadzało mi już przezwisko
Abby, czyli "Gołąbek".
Autorka na pierwszych stronach powieści, bardzo jasno
wyjaśniła pochodzenie tego słowa, zaczęłam je akceptować i nawet widziałam w
nim sens.
Historia, jest przedstawiona w sposób niezwykle realny. Już można było to zauważyć, w "pięknej katastrofie". Bohaterowie są stworzeni jako zwykli ludzie, przeszłość Abby wydawała mi się trochę naciągana już przy pierwszej części, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że gdzieś w wielkim świecie, są ludzie mający smykałkę do hazardu i niezwykłe szczęście. Natomiast postać, Travisa, jest wykreowana na zagubionego chłopaka, który wychowywał się bez matki. Zdaje się nie szukać miłości, kiedy to miłość znajduje go sama. Mamy tu świetny przykład tego, że nie trzeba szukać drugiej połówki, każdy gdzieś swoją ma i nadejdzie moment, że dwie części duszy spotkają się zupełnie niespodziewanie.
Myślicie, że historia, którą się czytało już raz (a może
nawet więcej, jak to było w moim przypadku), nie jest już tak emocjonująca i
porywająca? Otóż to wielki błąd, czułam te same emocje i ten sam dreszczyk
grozy w najgorszych momentach. Myślicie, że nic was w tej pozycji nie zaskoczy?
To kolejny błąd, prolog i epilog przenoszą nas w inne światy, których nie
widzieliśmy przy pierwszej części. Epilogiem byłam bardzo zaskoczona,
oczywiście było to pozytywne zaskoczenie. Właśnie w tym momencie obalam,
zasłyszany mit, że czytanie dwa razy tego samego jest nudne, tak chyba mówią
ludzie, którzy nie kochają książek i postaci w nich zawartych. Ja często wracam
do ulubionych bohaterów, to jak powroty do starych przyjaciół.
Podsumowując, pomysł na książkę uważam za udany i cieszę się
niezwykle, że doczekaliśmy się polskiego wydania. Polecam wszystkim, którzy
zapoznali się już z "piękną katastrofą", a tych którzy jeszcze tego
nie zrobili, zachęcam do przeczytania pierwszej części, bo zawsze lepiej zaczynać
od początku.
10:12
"Piękna katastrofa". Jamie McGuire

Piękna katastrofa:
Autor: Jamie McGuire
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Agata Karolak
Tytuł oryginalny: Beautiful Disaster
Liczba stron:464
Data wydania: 2 lipca 2014 (5 sierpnia 2015r ukaże się odnowiona wersja książki)
Kategoria: New adult,
W sierpniu zostanie wydana "chodząca katastrofa", czyli "piękna katastrofa" pisana z perspektywy Travisa.
Dlatego chciałbym wam przybliżyć, a może przypomnieć pierwszą część.
Nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Travis Madox posiada wszystkie cechy przed, którymi Abby usiłuje uciec. Doskonale wie, że nie może się wpakować w związek z tym chłopakiem, jednak nie tajemnicą jest, że serce i rozum nie idą w parze.
On: przystojny, niegrzeczny chłopak, zajmuje się nielegalnymi walkami.
Ona: inteligentna młoda kobieta, cicha i spokojna.
Mogło by się wydawać banalnie, typowy schemat każdego romansu. Jednak w tej historii nic nie jest banalne.Jest to powieść, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron.
Bohaterowie poznają się na jednej z walk Travisa, iskrzy między nimi od początku. Starają się jednak trzymać od siebie z daleka. W oczach Abby, Travis jest ucieleśnieniem wszystkich jej koszmarów przeszłości, mimo to nie potrafi mu się oprzeć. W czasie jednego spotkania zakładają się, jeżeli Przegra Travis będzie musiał być wstrzemięźliwy, jeżeli przegra Abby będzie musiała zamieszkać u Madoxa przez miesiąc. Co wyniknie z tego zakładu? Czy jest to początek czegoś wspaniałego i nadzwyczajnego? Czy może raczej nad ich głowami wisi nieunikniona katastrofa?
Przekonaj się sam.
Madox zwraca się do Abby "gołąbku", mimo tego, że w połowie książki odbijało mi się już piórami od gołąbka i miałam tego serdecznie dość, to z drugiej strony było to tak niepowtarzalne i oryginalne co czyni dla mnie znak rozpoznawczy dla tej książki.
McGuire stworzyła bohaterów realnych. Śmiało można uznać, że żyją gdzieś w równoległym świecie.
Nie mają oni mrocznych przeszłości z krwią w tle, aczkolwiek życie ich nie rozpieszczało. Abby skrywa przeszłość głęboko w sobie, szczegóły z jej życia zna tylko przyjaciółka, a Travis to jest Travis nie chciałabym o nim zbyt dużo opowiadać, żeby nie ujawnić najważniejszych faktów, niech pozostanie mroczny i tajemniczy.
Treść książki jest, ekscytująca, wciągająca, zapierająca dech w piersiach, najlepsza jaką można sobie wyobrazić. Wątki poboczne nie są rozbudowane zbyt mocno, poznajemy przyjaciół bohaterów jak i rodziny, ale całość nie przytłacza głównej fabuły.
Język i styl jest lekki i przyjemny, nie męczy oczu powtórzeniami (pomijając gołąbka). Pani Jamie ma niezwykle lekkie pióro, książkę czytało się tak przyjemnie, że nawet nie zdawałam sobie sprawy, że dobiegła już końca. A koniec nastał zbyt szybko, dlatego nie mogę się doczekać poznania "chodzącej katastrofy".
Moim skromnym zdaniem książka, jest godna uwagi. Jeżeli jeszcze jej nie czytaliście koniecznie to zróbcie, jeżeli jesteście już po lekturze przeczytajcie ją znów. Ja czytałam ją już dwa razy i pisząc tą opinie mam ochotę na przeczytanie jej ponownie. Bez wątpienia zasługuje na 5/5 i polecanie wszystkim w koło :)