Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia. Pokaż wszystkie posty
03:30
Sekrety francuskiej kuchareczki - Przedpremierowo!
Sekrety francuskiej kuchareczki
Autor: Marie-Morgane Le Moël
Tytuł oryginalny: Secrets of a Lazy French Cook
Tłumaczenie: Agnieszka Odorowicz-Śliwa
Data wydania: 23 lutego 2016r.
Liczba stron: 352
Kategoria: Literatura obyczajowa
Ocena: 4+/6
Autor: Marie-Morgane Le Moël
Tytuł oryginalny: Secrets of a Lazy French Cook
Tłumaczenie: Agnieszka Odorowicz-Śliwa
Data wydania: 23 lutego 2016r.
Liczba stron: 352
Kategoria: Literatura obyczajowa
Ocena: 4+/6
04:00
Podróżniczka! "Nie powiesz nikomu"
Książka "Nie powiesz nikomu" wywołała u mnie salwy śmiechu, zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma inne poczucie humoru. Mimo to pragnę się z wami podzielić tą książką!
3. W zabawie mogą wziąć udział wszystkie osoby, posiadające bloga i zamieszkujące teren polski
4. Na pierwszej stronie książki, należy umieścić adres bloga.
6. Book toru odbędzie się, jeżeli zbierzemy minimum pięciu chętnych! :)
![]() |
| Wiem, że ta okładka jest okropna:) Ale środek taki nie jest. |
Zapraszam na Book Tour!
1.Każdy z uczestników musi się zgłosić na adres e-mail Justyna929@vp.pl
- W wiadomości należy podać adres do wysyłki i adres bloga, na którym zostanie opublikowana recenzja
- Zgłaszający się jest zobowiązany do przeczytania książki w terminie do 14dni. Następnie należy książkę wysłać pod wskazany przeze mnie adres.
- Po przeczytaniu należy umieścić recenzje na swoim blogu i podesłać mi link do recenzji (link można wysłać w komentarzu pod dowolnym moim postem, bądź na stronie na facebooku)
- Książkę należy wysyłać listem poleconym (zwykłe giną na naszej kochanej poczcie polskiej), najlepiej jeżeli byłby to list polecony priorytetowy (szybciej dojdzie do adresata)
3. W zabawie mogą wziąć udział wszystkie osoby, posiadające bloga i zamieszkujące teren polski
4. Na pierwszej stronie książki, należy umieścić adres bloga.
- Na ostatniej można napisać, niewielką dedykacje czy też narysować niewielki rysunek (hulaj dusza! )
- Mile będą widziane zaznaczone przez was cytaty. (zaznaczanie cytatów metodą dowolną :D )
6. Book toru odbędzie się, jeżeli zbierzemy minimum pięciu chętnych! :)
Czekam na zgłoszenia! :)
(Zgłoszenia przyjmuję od dnia dzisiejszego tj. 19.10. do dnia, 20.11. br. )
(Zgłoszenia przyjmuję od dnia dzisiejszego tj. 19.10. do dnia, 20.11. br. )
05:30
"nie powiesz nikomu?" Sophie Kinsella
Nie powiesz nikomu?Autor: Sophie Kinsella
Tytuł oryginalny:Can you keep a secret?
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Wydawnictwo: Świat książki
Data wydania: 2005r.
Ilość stron: 360
Kategoria: komedia, romans
Ocena: 5/5
Każdy z nas ma tajemnice, jedni większe inni mniejsze. Znam osoby, które całe swoje życie opierają na kłamstwie i nie są już w stanie odróżnić swoich kłamstw od prawdy. Co jednak jeśli, wyjawimy swoje małe sekrety przypadkowej osobie?
Emma panicznie boi się latać samolotami, oczywiście tego nie przyznaje. Jednak w chwili zwykłych turbulencji, czuje się zagrożona, panikuje i zaczyna zwierzać się swojemu towarzyszowi podróży, całkiem nieznajomemu mężczyźnie. W sytuacji gdy samolot ląduje, a jakiekolwiek zagrożenie jest tylko wspomnieniem, dziewczyna żałuje wszystkiego co powiedziała. Zdaje sobie jednak sprawę, że nigdy już nie spotka tego mężczyzny więc jej sekrety są bezpieczne. Jak wielkie jest jej zaskoczenie, kiedy dowiaduje się kim jest tajemniczy pasażer.
Sophie Kinsella zachwyca nas specyficznym humorem, to właśnie on jest czymś wyjątkowym w tej książce. Historia Emmy jest taka prosta i zwyczajna, że aż prawdziwa w swej prostocie. Nic nie dzieje się przez przypadek, Autorka przemyślała każde wydarzenie i opisała w sposób ciekawy i intrygujący. Całość jest spójna, każdy wątek jest zamknięty i nie ma żadnych niedomówień. Styl i język jakim posługuje się Sophie Kinsella jest zrozumiały, prosty i niewymagający myślenia. Takie książki są potrzebne, aby zapomnieć o wszystkim oddać się lekturze, i dryfować spokojnie bo kartach powieści.
Emma to dziewczyna trochę roztargniona, trochę niepoważna i uchodzi za mało inteligentną. W pracy stara się robić wszystko aby otrzymać awans, jednak idzie jej to z marnym skutkiem. Za wszelką cenę chce dorównać swojej kuzynce, do której zawsze jest porównywana. Z każdym dniem pozwala sobie wmówić, że powinna si uczyć od Kerry, w końcu to ona odnosi sukcesy, a Emma jest zwykłym szarym pracownikiem.
Musze przyznać, ze przy całej lekkości i płynności lektury, nie jest ona wcale przewidywalna. Może to ja nie starałam się jej przewidzieć, oddałam się jej w pełni i pozwoliłam, aby mną zawładnęła. Na zaledwie trzystu stronicowej powieści mamy pięknie odrysowaną postać Emmy, która przy ostatnich stronach już nie jest tą słabą i nic nie znaczącą dziewczyną. Stara się stać silną zdeterminowaną i dążyć do wyznaczonych celów.
Nie może jednak być tak wesoło prawda? Książka ma jeden minus, może nie wielki, a może największy, mianowicie jest bardzo trudno ją zdobyć. Na allegro ceny są kosmiczne, a w księgarniach nie ma jej wcale. Na szczęście udało mi się ją kupić w korzystnej cenie na olx, z czego się bardzo cieszę.
Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę, na jeden jesienny wieczór, tym którzy lubią komedie z nutką romantyzmu. Lekka przyjemna z pewnością rozluźni Cię po ciężkim dniu w pracy i odgoni depresje szarej i smutnej jesieni. Na zakończenie dodam tylko tyle, że byłby to świetny scenariusz na niezobowiązującą komedie. Polecam :)
p.s W związku, że książka jest dość trudna do zdobycia pomyślałam nad zorganizowaniem Book Tour właśnie z tą pozycją. Czy będą chętni? :)
09:59
"Nie dajesz mi spać" Alice Clayton
"Nie dajesz mi spać
Autor: Alice Clayton
Tłumaczenie: Agnieszka Rewilak
Tytuł oryginalny: Wallbanger
Data wydania: 24 września 2014
Wydawnictwo Pascal
Ilość stron : 400
Gatunek: romans, komedia
Ocena: 5/5
Wiele słyszałam o tej książce, jak mówiłam znajomym "nie jeszcze nie czytałam", odpowiedzi zawsze były takie same "czytaj bo warto!". Postanowiłam sprawdzić, co tak fascynuje w tej książce? Czy i mnie porwała?
Caroline przeprowadza się do nowego mieszkania, wszystko wydaje się być idealne do momentu gdy ktoś, nie pozwala jej w nocy spać. Zapytacie, ale jak to? Proste! Kto mieszka w bloku ten wie, że ściany potrafią być okropnie cienkie! Caroline słyszy przez ścianę jednoznaczne odgłosy, nie da się ich pomylić z niczym innym, bez wątpienia ktoś uprawia tam seks! Okazuje się, że mieszka przez ścianę z bardzo "aktywnym" mężczyzną, który ma każdego dnia inną kobietę. Caroline naliczyła ich, aż trzy. Przychodzą jedna po drugiej i oddają się głośnym ekscesom :) Nadała im nawet przydomki, jedna to Klapsiara, druga Kicia, a trzecie Chichotka. Jak splotą się drogi Caroline i tajemniczego sąsiada? A może wcale się nie splotą ?!
Właściwie to nic nie dzieje się przez przypadek. Sploty wydarzeń w książce, idealnie ze sobą współgrają. Trzeba przyznać, że Autorka miała dobry pomysł na fabułę i wykorzystała go do granic możliwości. Bohaterowie są barwni, może ich przemyślenia nie są głębokie i raczej nie zmuszają do refleksji, ale przecież w tym wypadku chodzi o to żeby się świetnie bawić czytając książkę. Myślę, że humor jaki jest w niej zawarty nie urzeknie wszystkich, ale uważam, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Wspomnijmy wątek miłosny, który poprowadzony jest wprost idealnie. Nic nie dzieje się za szybko, każde wydarzenie jest przemyślane i dopracowane. Było by grzechem nie mówić/pisać nic o kocurze Caroline, jest świetny. Dziwne nie? Każdy zawsze fascynuje się głównymi bohaterami, a ja fascynuje się kotem :) Kto czytał ten wie, co takiego ma w sobie to zwierze, kto nie czytał może się skusi żeby poznać kociaka :D
Wróćmy do istot dwunożnych, Caroline to młoda zabawna dziewczyna, lubiana w swoim towarzystwie, jest projektantką wnętrz (nie mylić z dekoratorką bo strasznie się wkurza!) Otacza się dwiema przyjaciółkami, których losy świetnie zostały wkomponowane w całość powieści. Trzeba przyznać, że mimo lekkości utworu, całość nie jest nudna bądź nieciekawa, akcja ne kręci się tylko w koło głównych bohaterów. Dostajemy postacie poboczne, które możemy polubić. Książka zaskakuje i to niejednokrotnie, swoją nietuzinkowością. Myślę, że nie można przejść obok niej obojętnie.
Simon (zwany Panem Wallbangerem ) Jest mężczyzną otaczającym się wieloma kobietami, dokładnie to trzema. Caroline nazywa je haremem. Wallbanger jest fotografem dużo podróżuje, na jednej imprezie poznaje się oficjalnie z Caroline i ustalają, że pozostaną przyjaciółmi z sąsiedztwa, ale czy przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest w ogóle możliwa?
Co jest takiego niezwykłego w tej historii? No właściwie to nic! Typowy romans, rządzący się schematem. Mimo, że książka jest przewidywalna ma w sobie "to coś", coś co nie pozwala Ci jej odłożyć, mianowicie humor! Dialogi poprowadzone w powieści owocują w sarkazm i ironie. Każdy rozdział, ba każda strona gwarantuje nam salwy śmiechu! Czytając powieść płakałam, bynajmniej nie ze wzruszenia. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś książka, rozbawiła mnie tak bardzo. Mąż spoglądał ma mnie jak na wariatkę, chyba nigdy nie przyzwyczai się do moich dziwnych reakcji w czasie czytania.Polecam, znajomi mieli rację, warto czytać
Autor: Alice Clayton
Tłumaczenie: Agnieszka Rewilak
Tytuł oryginalny: Wallbanger
Data wydania: 24 września 2014
Wydawnictwo Pascal
Ilość stron : 400
Gatunek: romans, komedia
Ocena: 5/5
Wiele słyszałam o tej książce, jak mówiłam znajomym "nie jeszcze nie czytałam", odpowiedzi zawsze były takie same "czytaj bo warto!". Postanowiłam sprawdzić, co tak fascynuje w tej książce? Czy i mnie porwała?
Caroline przeprowadza się do nowego mieszkania, wszystko wydaje się być idealne do momentu gdy ktoś, nie pozwala jej w nocy spać. Zapytacie, ale jak to? Proste! Kto mieszka w bloku ten wie, że ściany potrafią być okropnie cienkie! Caroline słyszy przez ścianę jednoznaczne odgłosy, nie da się ich pomylić z niczym innym, bez wątpienia ktoś uprawia tam seks! Okazuje się, że mieszka przez ścianę z bardzo "aktywnym" mężczyzną, który ma każdego dnia inną kobietę. Caroline naliczyła ich, aż trzy. Przychodzą jedna po drugiej i oddają się głośnym ekscesom :) Nadała im nawet przydomki, jedna to Klapsiara, druga Kicia, a trzecie Chichotka. Jak splotą się drogi Caroline i tajemniczego sąsiada? A może wcale się nie splotą ?!
Każdego z nas dotyczą dwie uniwersalne prawdy. Zawsze będziemy sięśmiali z bąków puszczonych w niewłaściwym momencie i zawsze będziemy chcieli wiedzieć, co inni robią w swoich sypialniach
Właściwie to nic nie dzieje się przez przypadek. Sploty wydarzeń w książce, idealnie ze sobą współgrają. Trzeba przyznać, że Autorka miała dobry pomysł na fabułę i wykorzystała go do granic możliwości. Bohaterowie są barwni, może ich przemyślenia nie są głębokie i raczej nie zmuszają do refleksji, ale przecież w tym wypadku chodzi o to żeby się świetnie bawić czytając książkę. Myślę, że humor jaki jest w niej zawarty nie urzeknie wszystkich, ale uważam, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Wspomnijmy wątek miłosny, który poprowadzony jest wprost idealnie. Nic nie dzieje się za szybko, każde wydarzenie jest przemyślane i dopracowane. Było by grzechem nie mówić/pisać nic o kocurze Caroline, jest świetny. Dziwne nie? Każdy zawsze fascynuje się głównymi bohaterami, a ja fascynuje się kotem :) Kto czytał ten wie, co takiego ma w sobie to zwierze, kto nie czytał może się skusi żeby poznać kociaka :D
Wróćmy do istot dwunożnych, Caroline to młoda zabawna dziewczyna, lubiana w swoim towarzystwie, jest projektantką wnętrz (nie mylić z dekoratorką bo strasznie się wkurza!) Otacza się dwiema przyjaciółkami, których losy świetnie zostały wkomponowane w całość powieści. Trzeba przyznać, że mimo lekkości utworu, całość nie jest nudna bądź nieciekawa, akcja ne kręci się tylko w koło głównych bohaterów. Dostajemy postacie poboczne, które możemy polubić. Książka zaskakuje i to niejednokrotnie, swoją nietuzinkowością. Myślę, że nie można przejść obok niej obojętnie.
Simon (zwany Panem Wallbangerem ) Jest mężczyzną otaczającym się wieloma kobietami, dokładnie to trzema. Caroline nazywa je haremem. Wallbanger jest fotografem dużo podróżuje, na jednej imprezie poznaje się oficjalnie z Caroline i ustalają, że pozostaną przyjaciółmi z sąsiedztwa, ale czy przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest w ogóle możliwa?
Co jest takiego niezwykłego w tej historii? No właściwie to nic! Typowy romans, rządzący się schematem. Mimo, że książka jest przewidywalna ma w sobie "to coś", coś co nie pozwala Ci jej odłożyć, mianowicie humor! Dialogi poprowadzone w powieści owocują w sarkazm i ironie. Każdy rozdział, ba każda strona gwarantuje nam salwy śmiechu! Czytając powieść płakałam, bynajmniej nie ze wzruszenia. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś książka, rozbawiła mnie tak bardzo. Mąż spoglądał ma mnie jak na wariatkę, chyba nigdy nie przyzwyczai się do moich dziwnych reakcji w czasie czytania.Polecam, znajomi mieli rację, warto czytać
16:49
"Nie zmienił się tylko blond" Agata Przybyłek
Nie zmienił się tylko blondAutor: Agata Przybyłek
Seria: seria z babeczką
Wydawnictwo: Czwarta strona
Data wydania: Lipiec 2015
Ilość stron: 343
Ocena: 5/5
Życie samo pisze nam scenariusze i tylko od nas zależy czy
zrobimy z nich dramat czy niezłą komedie.
Iwonka ma 37 lat, jest farbowaną blondynką obecnie
przechodzącą rozstanie z bawidamkiem (czytaj mężem). Mąż ten posiada sklep z
damską bielizną, wdaje się w romans ze swoją stała klientką co doprowadza do
rozpadu małżeństwa. Iwona wraz z czwórką dzieci( a właściwie piątką licząc
dziewczynę jej pierworodnego syna) dwoma psami i ciężarną kotką (Felą) przenoszą
się do rodziców. Ich życie to istny galimatias i pomieszanie z poplątaniem w
jednym.
Książka pokazuje nam, że mimo niepowodzeń losu trzeba się uśmiechać, brać życie takim jakim jest i czerpać z niego garściami, bo mamy je tylko jedno. Sam tytuł też jest adekwatny do treści, całe życie Iwony się zmieniło, tylko pozostały jej, po starym życiu, blond włosy.
Książka pokazuje nam, że mimo niepowodzeń losu trzeba się uśmiechać, brać życie takim jakim jest i czerpać z niego garściami, bo mamy je tylko jedno. Sam tytuł też jest adekwatny do treści, całe życie Iwony się zmieniło, tylko pozostały jej, po starym życiu, blond włosy.
Czy bohaterowie są realni? Nie Iwonka nie jest bohaterem
realnym, ona jest prawdziwą osobą! Siedząc i czytając książkę miałam wrażenie,
że rozmawiam z ową Iwoną, która opowiada mi swoje życiowe perypetie. Nie czułam,
że czytam wymyśloną powieść, wszystko była bardzo prawdziwe i autentyczne. Do
tego kto ma dzieci ten zrozumie, że takie dialogi mają miejsce jeżeli chodzi o
czterolatków. Młodzież (czyli starsze dzieci) też jest niezwykle realna.
Chciałam was uraczyć jakimś fajnym cytatem, zabawnym wprowadzającym w całość,
ale jak zaczęłam się zastanawiać, który wybrać nie mogłam się zdecydować. Każdy
wydawał mi się bardzo śmieszny, aż w końcu sobie odpuściłam dobieranie cytatów.
:)
No prawie odpuściłam...
Akcja toczy się na wsi, a jak to na wsi ludzie żyją plotkami
intrygami i innymi tego typu rzeczami, ubaw miałam po pachy jak mama starała
się Iwonie załatwić adwokata.
[..] Rozmawiałam z adwokatem, właściwie gospodyni na
plebanii rozmawiała z księdzem, którego bratanek jest adwokatem... [...] "
Autorka zaskoczyła mnie tym jak wykreowała bohaterów, każda
postać wydaje się być dopracowana w najmniejszym szczególe. Każda sytuacja
mająca miejsce w książce jest prawdziwa, czytając jesteś w stanie sobie to
wyobrazić. Iwonka stała się moją fikcyjną przyjaciółką. Narracja jest tak
poprowadzona, że czytelnik (przynajmniej ja) nie wczuwa się w bohaterkę, tylko
słucha jej z otwartą buzią pokładając się ze śmiechu.
Oczywiście można by się było doczepić do Adeli, a raczej
tego w jakiej znalazła się sytuacji i gdzie szukała pomocy, można by kłócić, że
to nie realne, ale po co szukać dziury w całym? Skoro całość była naprawdę
zaskakująco dobra?
Było wiele scen, które mnie rozłożyły na łopatki. Pierwsza
to scena z pociągu, wręcz tarzałam się ze śmiechu usiłując sobie ja wyobrazić. Niezły
ubaw też miałam kiedy to Iwonka z Kaśką podsłuchały rozmowy młodzieży,
oczywiście podsłuchując mamy urywki rozmowy wyrwane z kontekstu i potem
wychodzą takie historie. Niezwykły był tez włamywacz z ogórkami kiszonymi w
reklamówce (twarz mi się śmieje na wspomnienie :D
Język jakim posługuje się Agata Przybyłek, jest językiem
prostym, wręcz bym powiedziała, że w niektórych momentach brzmi dość potocznie.
Właśnie ta potoczna forma dodaje charakteru i osobliwego taktu. Pisarka ma
niezwykle lekkie pióro, czyta się szybko i przyjemnie. Z żalem przewracałam
ostatnią stronę, chciałam więcej Iwonki i jej przygód. Więc droga Agato proszę
Cię o kolejną zabawną pozycję, robisz to dobrze i rób to dalej! Idź tą drogą
kobieto! :)
Muszę jednak przyznać, że tej powieści nie da się przeczytać jednym tchem, przez styl jakim posługiwała się autorka, jest to zwyczajne niemożliwe, ponieważ co kilka stron trzeba odkładać książkę aby uspokoić salwy niekontrolowanego śmiechu.
Książka jest lekka przyjemna w sam raz na lato. Zachęcam do
przeczytania tylko uprzedzam! Zaopatrzcie
się w chusteczki, gdyż ze śmiechu niejednokrotnie polecą wam łzy!
Ps. Bardzo trudno było mi zachować powagę pisząc tą
recenzję, "Nie zmienił się tylko blond" wprowadził mnie w bardzo
dobry nastrój. :)